na organizacje Polaków w Niemczech wywierają przemożne wpływy urzędy obu państw, które za naszymi plecami zawarły 17.6.1991 r. Traktat o przyjacielskiej współpracy, różne tajne służby, zła wola, zwyczajna ludzka ignorancja
Image Hosted by ImageShack.us Add me to your address book
Democracy: Internet TV
Blog > Komentarze do wpisu
tzw. konwent organizacji polskich w Niemczech jest zwykłą bandą złoczyńców

Prezydent Lech Kaczyński rozpoczął w środę dwudniową, roboczą wizytę w Niemczech, która służyć ma poznaniu (...)
i spotka się z konwentem organizacji polskich w Niemczech.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3200486.html

Informuje się niniejszym, że tzw. konwent organizacji polskich nie jest prawnie zarejestrowaną organizacją, ( nie jest podmiotem prawa: nie ma statutu, konta w banku,  nie ma żadnej ustalonej liczby członków, nie ma żadnego ciała kontrolnego, żadnych mechanizmów demokratycznych, nie ma żadnego nadzoru nad powierzonymi tej bandzie finansami ani polski Urząd Skarbowy, ani niemiecki Finanzamt); ta szajka nie ma prawa do występowania w imieniu Polaków żyjących w Niemczech.

Tzw. konwent organizacji polskich w Niemczech jest zwykłą bandą złoczyńców, którą były agent komunistycznych służb specjalnych Andrzej Byrt (aktualnie na posadzie ambasadora RP w RFN, odpowiedzialny za podpisanie kryminalnej umowy o budowę tzw. wirtualnej ambasady, Rzeczpospolita informowała) powołał sobie - z kilku osobników żydowskiego pochodzenia i osób świadomie współpracujących z byłym agentem komunistycznych służb specjalnych  - w celu kasowania pomocy finansowej, którą rządy RFN i RP zobowiązały się w traktacie z 17.6.1991 roku udzielać zorganizowanym grupom mniejszości polskiej w Niemczech.

http://zgoda.blox.pl

http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/274

środa, 08 marca 2006, kulturzentrum